……Chcę

1 komentarz

Chce Byc Tam Gdzie Ty
Chce Prześladowac Twoje Sny
Chce Skrasc Serce Twe
I
Moc Wnim Zostac
Całe Zycie Me
Chce Patrzec na Twój Swiat
I isć tam
gdzie prowadzi Twój zycia ślad
Chce poznawac zalety Twe tak samo bardzo
jak i wad
Chce By do nas nalezał
Cały wszechświat
I choc nie wiem czy jestes tego wart
Smak Twoich warg
spojrzenie Twe
I wszystkie wspólne chwile…
Takie jest zycie miłe
Gdy Ty jestes przy mnie.

I dream…

7 komentarzy

Śnię o zapachu Twym…
o dotyku Twoich dłonii…
O smaku Twoich ust…
o oddechy Twoim na moim ciele…
niczym wiatr przesuwajacy po kazdym jego calu…
W bic sie w usta Twoje…poczuc sie jakbym spadała w głąb morza uczuć….
Chce czuc Cie przy sobie…
chce słyszec Twój szept gdy zasypiam….
Chce by kazda chwila z Tobą była taka jakby miała być ostatnią…
chce z Toba dzielic szczescie….
smutki…
chce byś był cały mój…i niczyj więcej…
Chce starzewc sie z Tobą…
i jako siwa kobieta…isc z Toba za ręke…
By ludzie widzieli jak bardzo Cie Kocham…
Chce by trwało w nas to szaleństwo…
Chce by dzieciństwo…i młodzieńcza radosc była w nas…
Chce by szczescie…królowało w okól nas….
Tak marzy mi sie spedzić mój zyciowy czas….
Maja…

Mam juz po dziurki w nosie tego wszystkiego….czuje sie jak na hustawce…raz w góre raz w dół…mam dosc tego. Ja chcę z niej zejsć…albo niech mnie nawet z niej zrzuca….wtedy bede miała przynajmniej jasny grunt pod nogami…nawet jezeli upadne…to wstane…ale ja juz nie chce tak….Najważniejszy fundament kazdego człowqieka wali mi się…a później znowu sie odbudowuje…ale ślady zniszczen i tak pozostają…a ja nie potrafie tak szybko poprostu zmienic podejscia….Nie chce byc juz nie pewna…..chce czuc sie bezpiecznie…Czuje sie samotna…tak samotna jak nigdsy…czuje sie nie potrzebna…moze pomyślicie ze jestem egoistką, ale jak moi staarsi mieli sie rozejsc w koncu poczułam sie potrzebna mojej mamie. Wiedziałam ze sobie bezemnie nie poradzi…a teraz jak jest juz dobrze…to znowu to uczucie….uczucie samotnosci…Bo to jest tak: Moje rodzeństwo wyszlo na prostą….tzn na swoje. Nie mieszkaja juz w domu. Kazdy z nich ma swoja połówke i są szczesliwi. Moi starzy maja siebie nawzajem….a ja jestem jakby jakas zabawka do której sie wraca dopiero wtedy kiedy ta druga sie zepsuje, albo znudzi….aq później znowu wsadza ja sie w kąt…Mimo tego, ze mam przyjacioł, mam chłopaka, mam znajomych to czuje sie samotna….tak strasznie samotna ze strasznie chce mi sie płakac i az to zrobiłam:( Moze jest dlatego tak, bo w mojej rodzinie tak sie czuje…Niby wszystko jest okej.Niby kazdy mnie kocha itp itd to ja sie tak czuje…moize dlatego ze to nie jest zwykła rodzina jak kazda….to jest rodzina połaczona….w sumie troche podzielona….Czuje sie źle:( Trudno jest mi opisac to uczucie samotnosci i bycia nie potrzebnym….Wiecie co mnie zabolało….ze w moje urodziny oni sobie wyjżdżaja….a ja zostaje sama…..całkiem sama…moze z siostra, ale ona pewnie i tak o nich nie pamieta…i pewnie pójdzie do swojego faceta….ale moi starzy….moja matka dokładnie wiedziała jak przezywam to wszystko…ale teraz jest dobrze dla niej wiec niby dla mnie tez…bo tak jej powiedziałam….ale co kurde miałam powiedziec: nie mamo nie jedźcie…bo sa moje urodziny i ja zostane sama? to nie w moim stylu……chce zeby była szczesliwa….ja jakos przezyje…tylko jest mi smutno…:( To beda chyba najgorsze urodziny w moim zyciu….:(
Maja…

:(:(

5 komentarzy

Tak ostatnio przeczytłam te moje notki i w sumie kazda jest smetna…Ta dzisiaj tez taka bedzie…
Wszystko co robie, robie źle…
Wszystkich wkoło tracę… Mam ochote wyjechac dlaeko daleko stad i zapomniec o wszystkim… Nic nie jest takie jakie powinno być… Wszystko ujest źle…tak jakby nie wyszło… Straciłam przyjaciela, trace kolejnych, zyskałam chłopaka ale juz czuje jak go trace…wszystko sie pieprzy! Byc moze to ja jestem przewrazliwiona, ale gdybym nie miała podstaw to nie czułabym sie tak beznadziejnie. Nie mam na nic ochoty…nikogo to juz nie obchodzi. Byc moze robie sie jeszcze nudniejsza niz jestem…Zauwazyłam ze juz z nikim nie rozmawiam o swoich problemach…bardziej skupiam sie na innych osobach…a oni to i tak mają gdzies… w sumien normalka…
Mam okropnego doła…mam wszystkiego dosc…chce odpocząc….. Byc moze zabiore w sobote do niedzieli moje kumpelki na domek i chciałabym tez jego zabrac i troche odpoczac ale pewnie i tak wszystko jeszcze bardziej siew pokomplikuje…Musze to wszystko przmyślec…Musdze odpoczac…oderwac sie od tego całego gówna zwanego Życiem…
W moim życiu nie ma juz kolorów….wszystko jest szare…ponure…nic juz nie ma sensu…heh dziwne…bo brakuje mi optymizmu…w sumie to chyba zawsze mi go brakowało…jestem pesymistka …chociaz…sama juz nie wiem kim jestem….nie mam juz pojęcia… Mam jeden wielki mętlik… Jeden wielki dół… Nie chce o tym z nikim o tym rozmawiac…. Mam juz wszystkich dosc…psedo przyjacioł psedo chłopaków i wszystkich tych któzy niby mi dobrze zycza jezeli sa przty mnie a za moimi plecami maja to gdzies …a zreszta szkoda słów…mam dosc……chce odpoczac…brakuje mi tegociepła…prawdziwej przyajźni miłosci…chociaz szacunku ….nie mowie tu o wszystkich moich przyjaciołach ale o czesci która sie za nie podaje… czyli nie ma to nic współnego z moimi dziewczynkami…chcoaz jednamnie ostatnio zawiodła tym ze nie zaufała mi… no ale mniejsza z tym…kwestia przyzwyczajenia…
Maja…

Własnie siedze sobie i myśle ze moze cos tu nowego napisze…Nic wielkiego sie nie wydarzyło i nie wiele sie u mnie zmieniło… Zastanawiam sie czy moja nadzieja ma jeszcze jakis sens… Bo ja Ciągle wierze, że jak go spotkam to moze jeszcze cos z tego być…moze mam racje?! Chcicałabym… W końcu tyle dla mnie znaczy….tak jak nikt inny…wszędzie go widze….I nikt inny sie nie liczy…owszem nie którzy mi sie podobają…ale nie mogłabym z nimi być…bo jakbym sobie pomnyślala ze mam jeszcze szanse….to a zrestza nie chce mi sie tego tłumaczyc…Boli mnie głowa:(
W sobote były urodzinki mojej Niuńki:) i było superfajowsko:) dawno sie tak nie wybawiłam:) i odrazu pozdrawiam wszystkich którzy tam byli:) no i tych których mi tam brakowało…
wiecie…głupia jestem…znowu dałam sie omotacv temu uczuciu…a tak bardzo sie tego bałam a w sumie to sie nawet nie zawaahałam tylko…pozwoliłam sie sobie znowu zakochac:( i znowu w nim….byc moze to ten którego kochac bede całe zycie…?! Nie wiem, nie wiem, nic juz nie wiem…
Ale tak szczerze mówiac to ja juz facetów….uwazacie ze to my Kobiety was ranimy itp itd ale zobaczcie…wy nawet czasami nie wiecie w jakiej my jestesmy trudnej ytuacji…wlasnie ze my jestesmy wrazliwe kochane i w ogóle bo my nie chcemy was ranic…a to nie jest takie latwe kiedy trzeba wybrac jednego…to sie tyczy mojej przyjaciółki i chce zeby wiedziała ze ja ją rozumiem i jestem po jej stronie co kolwiek sie stanie…:)

Może juz skoncze…bo nie wiem o czym mam pisac konkretnie dzisiaj….poczekam….moze sie odezwie…moze go spotkam a wtedy z nim porozmawiam….. o ile sie odważe…bo ja nie tyle co glupia jestem to jeszcze bojaźliwa:P heh ja to sie mam:)
Maja..

Witam….Jak widzicie mam bloga….Prywatnego…i Wole żeby mało osób o nim wiedziało. Wiec od razu mówię nie dodawajcie go sobie do linków. Ja mogę wasze dodać ale wy mój nie.
To tak na początek.
Mam zamiar pisać tu o wszystkim co mnie boli, o wszystkich radosciach i smutkach moich i moich najbliższych… Dlatego jest to tylko dla wtajemniczonych… Możecie czuć się zaszczyceni :P Nie no żartuje… Po prostu chce żebyscie to uszanowali…I każdy wiersz, który jest tu umieszczony jest mojego autorstwa.. i wszelkie próby ściągnięcia grożą karą naruszania praw autorskich i może się źle to dla was skończyć :D I tylko Ci, którzy powinni wiedziec, będą wiedzieli kim jestem… i Kogo jest ten blog….

Tak więc mam lekką zwałkę… Znowu wróciło moje uczucie do mojej pierwszej Miłosci.
Narobił mi nadzieje a teraz się boje ze się tylko zabawił( tu dziekuje pewnej osobie, że mnie o tym uświadomiła :/) Tyle robiłam żeby o nim zapomnieć…A tu dupa za przeproszeniem…Przez niego zerwałam z moim byłym chłopakiem…Bo stwierdziłam ze tylko jego kocham… Później myślałam ze przeszło mi…ale i tak wiedziałam ze sama siebie okłamuje…Po prostu rany się trochę zagoiły… a w sobote… wszystko wróciło…Matko jaka ja byłam szczęsliwa…. Najszczęśliwsza… Dawno tak się nie czułam…Przytulalismy się…Całowaliscie…jak nigdy… Pierwszy raz poczułam ze może…, ehhh chciałabym żeby mnie tak kochał jak ja jego… Kocham Go…Naprawde… Nigdy czegos takiego nie czułam do faceta….nigdy…. i tak jak nigdy nie chciałam mówic ze kogos kocham…to teraz mogę to powiedziec bez wahania… Tak Kocham Go!!! Kocham Kocham i jeszcze raz KOCHAM! Całym sercem…. Każda gwiazda przypomina mi o tym…bo jest jak iskierka w moim sercu…która świeci tylko dla niego… Mimo wszystko…. mimo tylu łez wylanych przez niego… ale dał mi cos czego nie dał mi żaden inny… Dał mi uczucie, które mogłam nazwac Miłoscią…. Miłoscia która przez pewien czas miałam przy sobie… i być może znowu będę miała… na razie nie chcę robic sobie nadzieji….ale kto wie… wiem, ze nie zatsanawiałabym się ani chwili nad odpowiedzią…. Bo go Kocham…..

Na zawsze Tobie Ja

Co mam myśleć….?
Co mam czuć?
Mam się bać?
A może cieszyć?
Śmiać, czy płakać?
Wiecznie zadawałam Sobie to pytanie…
Wciąż zadaje….Czy kiedyś przestanę?
Czy Twój pocałunek zagoił już mę ranę…
Tę samą co w sercu rozgrzaną ….zostawiłeś?
Chcę…Tak bardzo Chcę z Tobą być….
Tak… powróciła mi nadzieja
Chwile zapomnienia…
Znów mam natchnienia
Znów mam marzenia…
Sny…
Znów miałam Ciebie…
W sercu…i na grobie…na zawsze Ja Tobie…
Maja…

Tego chciałam….To dostałam…

Tak pięknie znów było poczuć się Twoją…
W tulona w Twoje ramiona, łagodnie oswojona…
Łzy szczescia, szczęścia, w które serce uwierzyc nie mogło
Lecz pocałunkiem się wzmogło uczucie,… Uczucie sprzed lat
Gdy mój Swiat…Nalezał tylko do Ciebie…
Wtedy kiedy czułam się jak w Niebie…
Życie nabrało barw…czerwenii, ciepło słonca rozgrzewało najwieksze zmysły
Nasze umysły….nasze dłonie,….nasze usta należały do Siebie
Wierzylam Błagałam Tak bardzo tego chciałam
I teraz….teraz to dostalam…
Lecz mam lęk…tak… ja się znowu boje….ze Cie stracę….
Już czuje jak wymykasz się z moich dłoni…
Choc w sercu radosc, na twarzy oko łze uroni.
Wiem, ze ty chciałes, spróbowałes, ale czy na poważnie….
Boze, jak mogłes mi pozwolic znów go pokochac…Całym sercem,…
Całym Moim zyciem….Całym moim Światem….Całym Moim ciałem…
Tego Chciałam,…To dostałam…..
Jestem Szczesciem Okrytym w krople łzy…..Co spływa po mojej duszy ogarniętej wspomnieniami… Żalem….i dawnymi ranami…

Maja…
………………………………….
„…Every thing what I do, I do it for you….”
…………………………………………….
„Aby Pokochać Jakąś Rzec z Wystarczy Powiedzieć Sobie Że Można Ją Stracić..”
………………………………….

Maja….


  • RSS