Dzisiaj znów będzie smutno.

A to wszystko przez głupi sen.

Nie wiem dlaczego śniły mi się dzisiaj wszystkie najbardziej przykre historie jakie mi się w życiu przytrafiły.

A wisienką na torcie była scena, ze jadę w autobusie i zaczyna się strzelanina i wszyscy dookoła mnie giną.

No i Mama. Śniło mi się znów, ze przez chwilę była. Potem już tylko był obraz starych mebli i to uczucie… Po 11 latach od jej śmierci potrafi mi się przyśnić, ze umiera, a ja budzę się z bólem tak mocnym jak w dniu kiedy dowiedziałam się o jej odejściu.

Dziwne sny. Dziwny dzień. Ja jestem dziwna.