Poczęstuj mnie tym oszukanym szampanem.
Zapal świece, które nie pachną.
Upijmy się dziś złudzeniami.

Złapmy się za ręce.
Patrzmy głęboko w oczy.
Udawajmy, że nie widzimy tej pustki.

Chwyć mnie mocno. Przyciągnij do siebie.
Jak gdybyś chciał mnie trzymać przy sobie dłużej niżeli tylko tę noc.

Całuj by zabrakło mi tchu.
Nie chcę oddychać. Chcę się zatracić w tej iluzji.

Dotykaj jakbyś był niewidomy.
Jakbyś ciałem chciał ujrzeć całą mnie.

A gdy już będzie po wszystkim, zgaś świece.
I nie zapomnij zostawić tej butelki.
Bym mogła tkwić w tym kłamstwie.