Koło się toczy.
Toczy co raz prędzej.
Robi mnóstwo zamieszania.

Za kołem zbiera się kurz.

Dużo się miesza ostatnio przeszłości z teraźniejszością.

Człowiek odnajduje siebie samego, zaczyna rozumieć siebie i widzi te małe włókienka ciągnące się z dalekiej przeszłości, które od czasu do czasu wiążą pętelkę na gardle.

Nie zawsze jest to proste. Właściwie – nigdy to nie jest proste.

Ale dobrze jest dostrzec te elementy, które sprawiają, ze dziś się czegoś boję, a nie które rzeczy nie są dla mnie w ogóle istotne.

Zrozumieć skąd to się bierze i starać się to uporządkować.

Wszystko idzie ku lepszemu.