Pusto. Strasznie pusto.
Ciężko i smutno na sercu.
Czasami ciężko.
Ciężko walczyć samej ze sobą.
Czasami coś zaboli dotkliwiej niż sami uważamy, że to tego warte.
Czasami pytam się ” po co ja tu?”.
Czasami małe zdarzenia wyobcowują bardziej niż te wielkie.
Zagryzam zęby mocno.
Ale w środku czuję to co mi tak dobrze znane.
Nie chce siebie takiej. Nie chce czuć się jak nic. Nie chce znowu tkwić w poczuciu, że nic nie jestem warta. Nie chcę tego.
Dlatego gryzę zęby jeszcze mocniej. I czekam, aż mi minie.
Czasami tak łatwo zapomnieć kim się jest.
Nie dam się wprowadzić w stan poczucia winy. Już mnie to przerosło.
Dziś kładę się spać, a jutro zapomnę o tym nieprzyjemnym uczuciu.
A jak nie jutro to pojutrze lub za jakiś czas.