Wpisy z okresu: 10.2012

I tak oto stek bzdur
i schabowy mądrości,
przerodziło się w gówno po całości.

Zabawa na raz, dwa
Obawa o lata trwa
bo ta małolata
i ten chłopiec
co chętnie grywa
nie pomyśleli, że prezerwatywa
często się przerywa.

Z kategorii rym dla rymowanki, sens  jak angielski tense czyli bezsens:

Myślę o pomyśle,
co mi z głowy nie pryśnie,
lecz w mym umyśle,
wszystko jedynie wyśnię.
Morał z tego taki,
że nawet zimą
srają ptaki.

Tak właśnie działa brak nikotyny. Polecam:)

!!!!!!!!!!!!!!!

Brak komentarzy

Dzisiaj po raz pierwszy,
Po raz pierwszy od czasu,
od czasu kiedy to się stało,
poczułam ten ból…
Poczułam tą miłość, którą mogłam dać.
Dzisiaj pierwszy raz pomyślałam o Tobie nie jak o czymś…
I mam ochotę krzyczeć.
Wydrzeć się!
Bo to takie trudne znieść to uczucie.
Wiem o słuszności swojej decyzji i dzisiaj podjęłabym dokładnie tę samą.
Ale odkąd Cię zobaczyłam…
Wczoraj trzymałam w dłoniach…
Myślałam, ze moje serce wyrwie się i rozerwie z rozpaczy.
Nie umiem wyjaśnić tego uczucia.
Wiem tylko, że kochałabym Cię mimo wszystko.
Szalenie i bez pytań.
Wiem, że te myśli nie mają żadnego znaczenia.
Wiem, ze Twoje bycie ze mną byłoby niemożliwe.
Ale czuję jak kobieta.
Kobieta, która straciła…
I tą kobietę dzisiaj to boli.
Pierwszy raz dzisiaj to poczułam…
Dzisiaj pierwszy raz czuję żal.
Dzisiaj mam ochotę krzyczeć, krzyczeć i krzyczeć…
Błagać by te myśli odeszły.
Nie odejdą. Nigdy nie odejdą.
Muszę nauczyć się żyć z tym co się stało.
Muszę pogodzić się sama ze sobą…
Wierzę, że jeszcze kiedyś się spotkamy…
Wtedy zrobię wszystko by być jak najlepszą…
Dzisiaj chcę tylko zapomnieć…
Zapomnieć….Wykrzyczeć i zapomnieć…

Nie obchodzi mnie.

Brak komentarzy

Nie obchodzi mnie to co myślisz.
Nie obchodzi mnie to co myślą inni.
Będę zawsze Ci przypominac o tym, ze jestem.
Będę zawsze walczyć o to.
Nie pozwalam Ci się odwrócić.
Możesz mną gardzić.
Ale kochaj mnie.
Kochaj tak jak ja kocham Ciebie.
Nie jedne ciosy razem znieśliśmy.
Nie jedno nieporozumienie.
Nie jedną kłótnię.
Mamy być dla siebie.
Zabraniam odwracać Ci się ode mnie.
Zabraniam tego samego sobie.
Nie zależy mi na nikim innym.
Zniosę odrzucenie przez każdego.
Ale nie odrzucenie przez Ciebie.
Ja będę zawsze. Zawsze będę dla Ciebie.
Nie jestem idealną siostrą.
Nigdy nie będę.
Bo jestem jaka jestem.
Ale nie jestem zła.
Nie jestem potworem.
A nawet jeśli myślisz, ze jestem nim to wiedz, że jestem szalenie kochającym potworem.
Którego zjada od środka Twój brak.
Nie potrafię sobie poradzić z niczym kiedy czuję, że odwróciłeś się ode mnie.
Nie uda mi się pokonać tego co muszę, kiedy sercem jesteś tak daleko ode mnie.
Nie musisz mnie rozumieć.
Nie musisz mnie szanować.
Nie musisz być fizycznie, ani nie musisz mnie wysłuchiwać.
Po prostu nie odwracaj się ode mnie.
Tylko tyle.

Brak komentarzy

Trochę żalu z domieszką smutku.
Trochę obaw.
Kolejne przewroty.
Myślenie co dalej.
Trochę szczęścia.
Trochę niepewności.
Ale droga na krótko bywa prostą.
Dużo refleksji.
Dużo postanowień.
Dużo działań.
Dużo tęsknoty.
Odrobina samotności, jak przystało na każdego z nas.
Uczuć.
Kilka łopat kopiących ścieżkę zmartwień.
Sporo piasku codzienności, który zasypuje co chwilę to co odkopię.
Jak zwykle nieco ucieczki od tego co boli.
Dużo rozmów.
Dużo…. bez emocji i łez.
Które jednak chciałyby wypłynąć.
Dużo siły, którą na nowo zbieram.
Dużo nauki, która dotyka.
Wiary w siebie.
Świadomości tego kim i jaka jestem.
Świadomość własnej wartości, której nie pozwolę sobie więcej podważyć.
Koniec z kuleniem ogona i przepraszania za coś za co nie muszę przepraszać.
Dużo nowych rzeczy…
Elementów, które budują moją drogę, którą będę podążać.


  • RSS