I jakoś jest.

Z czasem wszystko się unormuje.

Jest trudno.

Z każdą myślą walczę.

Boli.

Ale radzę sobie.

Nie myślę,

zabijam czas.

Próbuję wrócić do równowagi.

Niby wszystko jest dobrze.

Ale to było trudne.

I trudno przejść do codzienności.

Krok po kroku jednak do niej dążę.

Niedługo wszystko ruszy i będzie lepiej.

Dzisiaj jest stagnacja.

Dzisiaj jest zły dzień.

Dzisiaj boli. Dzisiaj męczy.

Jutro będzie dobrze.

Wiem o tym.

Wiem.