Jestem uzależniona od zmian.
Nie cierpię monotonii.
Kocham ten stan, kiedy wszystko jest nowe.
Wtedy czuję, jakie życie jest fascynujące.
Nie umiem długo usiedzieć w miejscu.
Właściwie, po co?
Życie jest zbyt krótkie a świat tak wielki i ciekawy.
Nie chcę pukać do drzwi swojego życia. Chce wejść w nie z hukiem i przeżyć je! Nie czekać, tylko żyć.
I tak właśnie teraz się dzieje. Nie martwię się. Nic mnie nie martwi. Bo na wszystko jest sposób. Większy bądź mniejszy. Raz łatwiej raz ciężej, a nieraz nie do zniesienia. To jednak mija i przychodzi taki moment, jak ten, że czuję euforię! Czuję, że choć w małej części, ale realizuję krok po kroku moje marzenia i żyję tak jak chcę!
Jak się komuś nie podoba niech mi pokaże, ze wie lepiej jak się powinno żyć;). O!