Tęsknie za tymi ekscytującymi momentami w życiu.
Za tajemniczością i niespodzianką nadchodzącego dnia.
Niby dobrze, ale …
Ale sama nie wiem co.
Zawsze coś.
Może to monotonia?
Im jestem starsza tym bardziej zdaje sobie sprawę z tego, iż wszystko co teraz robię, decyduje o tym jak moje życie będzie wyglądać. Dociera do mnie z podwojoną siła, ze mam to życie tylko jedno i powinnam je wykorzystać na maxa.
Czuje jednak jakąś blokadę w sobie. Nie przepadam za ryzykiem. Lubie czuć się bezpieczna, ale to męczy, bo potrzebuje coś zmienić.
Nie wiem co.
Coś.
Z czasem moze dojdę o co mi tak na prawdę chodzi.