Złe dni byłyby tylko złymi dniami gdybyś był obok. Gdy nie ma Cię te złe dni przeistaczają się w koszmarne dni.
Nie mam jak wtulić się w Twoje ramiona, nie rozśmieszasz mnie, nie ucałujesz w czoło.
Tak mi Ciebie brak.
Nie cierpię się z Tobą rozstawać, nawet jeżeli na krótko.
Bo tak mało mamy siebie dla siebie. Tak mało tych chwil mimo iż są najpiękniejsze i sprawiają,że czuję sie najszczęśliwsza.
Może tak to jest z tym miarkowanym szczęściem.
Chce do domu. Do Naszego domu.
Kocham Cię.