Wpisy z okresu: 7.2007

:)

Brak komentarzy

Czasami naprawde nie wiem co bym bez Ciebie zrobiła.
Czasami jednym gestem potrafisz sprawić,że czuje sie lepiej i wiem co oznacza rodzina i bezwarunkowa miłość.
I wiem,ze zawsze bedziesz.
Dziękuje braciszku:*

?

Brak komentarzy

Nasze ludzkie światy są tak bardzo zróżnicowane. To, co budujemy przez lata naszego życia potrafi Nas połączyć, ale równie dobrze potrafi Nas rozdzielić i poróżnić. To niesprawiedliwe, że już nie potrafię odnaleźć wsparcia w ludziach mi bliskich tylko, dlatego, że nigdy nie poczują tego, co ja czuję. Nigdy nie będą wstanie się wczuć w to, co ja czuję. Bo nigdy nie będą mną. Może zbyt wiele wymagam, zbyt wiele oczekuję. Ja po prostu nie wiem jak mam Sobie to wszystko ułożyć? Jak mam godzić to wszystko. Kiedy zaczyna mi się w życiu coś zmieniać zaczynam czuć zupełnie inaczej. Wszystko przestaje być takie ważne jak niegdyś. Traci swoją siłę i moc, jaką mi kiedyś dawało. Przestaję rozumieć samą siebie. Nie wiem, czemu tak wszystko jest teraz inne. Nie rozumiem. Nie chce być taka oschła. Może to niedojrzałość do pewnych spraw, a zbytnia dojrzałość do innych spraw nie pozwala mi znaleźć wspólnego języka, z tymi, na których mi zależy? Może przez tą różnicę przestałam wierzyć w sens wszystkiego?
Nie wiem. Nie umiem wyjaśnić, co czuje i dlaczego. Nie umiem po prostu. Bo sama tego nie jestem w stanie zrozumieć.
To mój prywatny ból. Nie chcę nikomu innemu go zadawać. Bo nikt nie zasługuje na to żeby go raniono. Nikt z moich bliskich. Ale mam zbyt wiele bałaganu w głowie i boję się, że jeżeli go sama najpierw nie uporządkuję to będę bardziej raniła te osoby, które pragną przy mnie pozostać. Bo jestem niepewna siebie, tego, czego chce. Nie chce nikogo narażać na huśtawkę uczuć. Nie wiem, co czuję. Jedynie uczucie rozczarowania moimi uczuciami jest mi zrozumiałe. Kolejny raz mam taki okres w życiu, że pragnę rzucić wszystko i zacząć układać sobie to wszystko na nowo.
Wiem, z czym jest to związane, ale nie wiem, czemu tak się dzieję. Pogubiłam się.


  • RSS