Wpisy z okresu: 3.2007

Bo nie mam juz siły! Nie wierze juz niczemu ani nikomu:(
Wszystko boli.
Nie mów mi , że Ci na mnie zalezy kiedy nie dotrzymujesz słowa. Kiedy nic sobie nie robisz z wypowiadanych słów.
Nie potrzebje ludzi.
Chce być sama. Całkiem sama.
Nie chce potrzebować!
Nie chce sie łudzić, ze kiedykolwiek znów bedzie ktoś przy mnie jak bede go potrzebowała:(
Nikt nie zrozumie tego co czuje.
Życie mi się rozsypuje! Wsystko co budowałam, wszystko o co walczyłam, wszystko co kochałam w swoim życiu, znika. Wszystko na czym mi kiedys zależało ucieka mi….
Ja nie wiem juz jak….nie wiem juz nic…Nie chce czuć.
Chce być wredna, chce zeby ludzie mnie nie znosili i wiecej nigdy nikogo do siebie nie dopuszcze. Bo utrata bliskich zbyt boli….Za bardzo.

sick.

1 komentarz

Choruje już tym wszystkim.
Nie mam chęci już na nic.
Jestem zmęczona sobą i wszystkimi problemami, które się wciąż natłaczają.
Chciałabym tak gdzieś wsiaść, do jakiegoś pojazdu i odjechac jak najdalej stąd. Jak najdalej od ludzi.
Chciałabym być sama, zacząc swoje zycie na nowo.
Bo to jak teraz wygląda mnie męczy.
Chce życ, a nie ciagle musiec sie godzić z czymś nowym. Znosić wielkie zmiany co rusz.
Chce odpocząć.

Jestem egositką. Bo chce mieć spokój.
Bo nie chce rozumieć.
Nie chce sie uczyc na nowo.
Bo nie mam siły. Bo rzygam tym wszystkim.
Bo nie umiem się pogodzić. Nigdy się nie pogodzę z jej odejsciem.
Akceptuje ale nie chce brac w tym udziału.
Ja już poprostu nie chce nic.
Nie chce czuć. Nie chce by inni byli szczęsliwi moim kosztem.
Nie chce juz walczyc o to by mieć siłę. Mam dość… Mam tego cholernie dość.

Czy Ty wiesz jak to jest kiedy rozglądam się w koło i wszędzie widzę Ciebie?
Widzę jak leżysz w łóżku i śpisz. Kiedy patrzę na kuchnię to widzę jak gotujesz mi obiad, kiedy patrzę na drzwi to widzę jak w nich stoisz i palisz papierosa. Kiedy patrzę na nasz bujany fotel to widzę Ciebie spokojną huśtającą się , myślącą o wszystkim i o niczym. Siedzę na fotelu i widzę w mojej pamięci to jak Ty tu siedziałaś i układałaś pasjansa. Kiedy patrzę na ogród i widzę jak wygląda teraz, to przypominam sobie jak klęczałaś nad ziemią i sadziłaś kwiatki. Kiedy patrzę na tą zieloną trawę to przypominam sobie jak ją razem siałyśmy. Jesteś obecna w każdym centymetrze tego domu. Twoje ubrania wciąż pachną Tobą. Twój szlafrok, który prałam już nie raz , wciąż nosi zapach Twojej skóry. Nie ma chwili by te obrazu nie powracały. Nie ma Cię tu, a jednak jesteś wciąż tak bardzo obecna. Tak bardzo, że aż to boli…
Czasami ta tęsknota przerasta.


  • RSS