Wpisy z okresu: 11.2006

Say me…

Brak komentarzy

Powiedz mi…
Jak bardzo mnie potrzebujesz?
Czy tak, ze nie umiałbyś znieść dnia beze mnie tak, że umiałbyś się cieszyc z kazdej chwili tak jak cieszysz sie teraz?
Jak bardzo pragniesz mnie mieć dla Siebie?
Czy tak, że beze mnie Twój własny świat straciłby na wartości?
Jak bardzo mnie kochasz?
Czy kochasz tak, że mógłbyś znieść dla mnie najgorsze cierpienia, czy tak, że padłbyś mi do stóp z tego uczucia? Czy tak, że uczynił byś dla mnie wszystko abym tylko była szczęsliwa?
Czy pragniesz mnie tak, że gdy patrzysz na mnie drży Ci nie tylko ciało ale także serce?
Jak za mną tęsknisz?
Czy tęsknisz tak, ze nie możesz przestać myśleć o tym co własnie robię, tak bardzo, że nie umiesz się skupić….czy brakuje Ci głupiego powiewu powietrza , gdy Cie mijam przechodząc blisko Ciebie? Czy tracisz czas wpatrujac się w telefon z oczekiwaniem na wiadomośc ode mnie?
Jakwiele dla Ciebie znaczę?
Czy jestem cenniejsza od każdej dotychczasowej chwili w Twoim życiu? Czy oddałbyś za mnie w3szystko, nawet własne życie? Czy zrezygnowałbyś ze swojego szczęscia dla mnie?…
Jak bardzo?…

Na ile starczy nam miłości w życiu, czy starczy jej na zlikwidowanie swoich egoistycznych zachcianek?

Każdy chciałby wiedzieć czy jest ktoś kto kocha nas w taki właśny sposób i czy Ci, których my tak kochamy kochają nas tak samo…
Ciekawa jestem ile z nas potrafiłoby się szczerze przyznac jak jest naprawdę….
Nie chciałabym, żeby romantyczna miłość, bezgraniczna, istniała jedynie w filmach….
Chciałabym widzieć jak to jest tak się własnie czuć….czuć, ze dla kogoś jest się wszystkim…Brakuje mi tej świadomości w życiu…

Missin’ …

Brak komentarzy

Tęsknie za Tobą i za wszystkim co było z Tobą związanie.
01.12.1958 przyszlaś na swiat, żeby tak szybko odejść…
Teraz już nie liczysz lat….Zaczęłaś nowe życie w zupełnie innym swiecie. I to już drugie swoje urodziny tam spędzasz….
Chciałabym wierzyć w to, że gdzieś tam jest ten lepszy świat , w którym przebywasz, chciałabym wierzyć, że jesteś tam szczęsliwa….i szczerze z całego serca Ci tego życzę….
Być może tam gdzie jesteś, żyjesz z nieświadomością tego, że istniał kiedys ktoś taki jak ja…
Moze nie wiesz o wielu faktach z Twojego życia… moze zapomniałaś tych wszystkich przykrych chwilach , zdarzeniach, które Cie tu dotknęły…

Nie miałam nigdy tak ogromnej potrzeby wiary w cos lepszego, w świat bez bólu i cierpienia….
teraz jednak nie wyobrażam sobie, że mogłoby być inaczej, że mogłoby byc tak, ze w ogóle nie istniejesz…
Nie wiem kim jesteś, czym lub gdzie jesteś….
ale to nie istotne.
Wiem, ze póki będę miała świadomość to zawsze będziesz w mojej pamieci….a jezeli kiedyś i ja odejde i znajde się w innym swiecie, gdzie będę pozbawiona pamięci, to zawsze będziesz w moim sercu…Bo ta pamieć jest niezawodna.
Zawsze byłam z Ciebie dumna.
Z każdej przeciwności, którą w życiu pokonałaś.
Podziwiałam Cie w każdej chwili mojego życia i podziwiać będę zawsze, co wiąże się z Tym, że zawsze będę za Tobą teskniła i na myśl o Tobie będą mi lecieć łzy smutku i żalu, że Cie przy mnie nie ma.
Zasypiam zawsze z myślą, że być może mi się przyśnisz i znów będę mogła poczuć Twoją bliskość…Poczuć tę moc spokoju i bezpieczeństwa… Tą nieuzasadnioną i bezgraniczną miłość.
Każdy mój problem był Twoim problemem, każdy smutek dzieliłyśmy razem tak samo jak i radość.
Nie wiem co przyniesie kolejny dzień, ale marzę o tym by przyniósł możliwość przytulenia i porozmawiania z Tobą, nawet w świecie niematerialnym,…Choć przez chwilę…
Tęsknie…Okrutnie tęsknie….
Wszystkiego najlepszego…

.

1 komentarz

Czasami oddałabym wszystko, zeby nie być Sobą,
żeby nie byc tym kim jestem.
Czasami nie cierpie Sie tak jak nie cierpie nawet mojego najgorszego wroga.
Nie znosze Swoich wad.
Nie cierpie gdy jest mi źle samej z sobą…i nie chce taka być… Nie chce.

Dlaczego?
Bo nie wierze w to, że kolejny dzień przyniesie coś lepszego….
Nie wierze w to, że ja potrafię zrobić coś, zeby było lepiej.
Oduczyłam się dbać o mój komfort „psychiczny”… Nie umiem zadbać o to, żeby mi było dobrze w sytuacji , w której jestem.
Dlaczego?
Bo boję się , że kogoś stracę, boję się, że znów moje życie zmieni sie tak, że bede musiała sie uczyć go na nowo….No i dlatego, że nie potrafię.
A każdy kolejny dzień każe mi się zmagać z moimi słabościami i każe mi coś z tym zrobić, a ja nie umiem….Każdy dzień to dla mnie wyzwanie i presja od życia….Bo jeśli się teraz tego nie nauczę to nigdy nie będzie mi dobrze, a ja lekceważę, uważam, że to nie ważne, ale nie umiem się czuć dobrze, gdy co dnia mam wrażenie, ze czegoś mi brakuje, że coś jest nie tak.
Brakuje mi chyba ciągłych szczerych rozmów z bliskimi….Kiedyś nie miałam z tym problemu, a teraz nie potrafię i jakoś sie zamykam z kazdym zalem, z kazdą niejasnością, zapominam, ale to i tak gdzieś w mojej podświadomości siedzi. Zapomniałam poprostu jak to jest rozmawiać….A ja tego bardzo potrzebuję. Problem w tym, że ja w kazdej chwili wyszukuje momenty, które sprawia, ze sie bede uśmiechała, ze czas bedzie miły….ale ja tak nie moge…..jak mnie coś boli nie umiem i nie chce tego w sobie trzymać tylko po to, żeby czas był miły….chociaż wole jak jest miły….
czasami sama nie wiem co ze sobą zrobić….Nie wiem

„Nie bój się sobą być.”

Dziekuję za każdą wspólną chwilę…
Dziękuję za wszystko czego się przy Tobie nauczyłam….
Dziękuję za to uczucie;*
Chce żeby z każdym rokiem nasze uczucie rozkwitało, a to co nas łączy pozwalało walczyć ze wszystkimi przeciwnościami:*
Kocham Cie…:*

..

1 komentarz

Tak mi jakoś smutno…:(
Czegoś mi brakuje…

„Amazing”

1 komentarz

Niesamowite…
Niesamowite jak bardzo może boleć zapominanie…
To ból, na który jesteśmy całkowicie bezradni…

Nie pamiętam jak to było kiedy byliście tu oboje, gdy żyliśmy razem, gdy były te chwile gdy było dobrze…
Nie pamiętam jak to było gdy żyliśmy już osobno… Gdy każde z was Tworzyło mi swój własny indywidualny świat w waszym otoczeniu…
Nie pamiętam jak to było gdy zostałaś już tylko Ty….gdy byłaś tak blisko, gdy byłaś moją podporą, radą i ambicją…
Pamiętam być może dane sytuacje, ale zapomniałam jakie to uczucie, gdy miałam was blisko…
Jedynie czasami w nocy wraz z zwodniczym snem się zjawiasz, przypominasz jak słodko się czułam gdy mnie tuliłaś i nazywałaś swoim szczęściem i dumą… Gdy byłaś i w domu pachniało miłością i ciepłem….-”Każdy ma swój domowy zapach”-…. Nasz domowy zapach pachniał Tobą, teraz jedynie wspomnieniami o Tobie…
Zapomniałam jak to jest dzień w dzień myśleć o Tobie…i z każdym dniem boję się, że zapominam o tym jaka byłaś….co dawałaś, jak było dobrze gdy żyłaś…
A jednak gdy sobie coś przypomnę, to boli mnie to….
Te uczucia zabijają radość, ale nie potrafiłabym bez tych wspomnień żyć…
Często zamykam oczy i wyobrażam sobie, że przytulasz mnie i całujesz swoimi ciepłymi ustami mnie czółko, głaszczesz i powtarzasz, „będzie dobrze”.
Czasami staram się przypomnieć jak prowadziłaś mnie za rączkę, nawet gdy byłam duża uwielbiałam chodzić z Tobą jak małe dziecko za rączkę po mieście…
Czasami przypomina mi się Twój wzrok….
a czasami siadam na łóżko i przypominam sobie jak razem niegdyś na nim siedziałyśmy i płakałyśmy, bo którejś z nas było źle.
Nie wiem czemu, ale nie czuje, żebyś odeszła….jesteś w każdej chwili mojego życia….nikomu nie zwierzam się ze wszystkiego, tylko Tobie jedynej, tak jak to było kiedyś, zdradzam wszystkie swoje sekrety…
Nikt nie będzie dla mnie tym kim byłaś Ty….

Tak bardzo Cię kocham….i tak bardzo tęsknie….
oddałabym wszystko , by móc choć jeszcze raz poczuć się tak bezpiecznie i dobrze jak czułam się przy Tobie….


  • RSS