Wpisy z okresu: 8.2006

Wszystkiego Najlepszego Tato…

Kocham Cie…:*

Nie potrafię przestać tęsknić…
Czasami boję się, że tęsknie za bardzo…że pogrązam sie w tym…Ale tak trudno nauczyć się żyć bez Mojej najlepszej przyjaciółki…
Potrzebuję Jej tak bardzo…Potrzebuje jej rad…Gubię się bez niej…Brakuje mi jej bezgranicznej miłości.Była jedyną osobą w moim życiu, który oceniała kazdą moją styuacje neutralnie, była jedyną osobą do której zwracałam się ze wszystkim i to Ona pomagała mi wychodzić z każdej mojej opresji…Bez niej nie radze sobie…Była mi najbliższa…A ten czas tak leci…Ja chciałam zawsze zeby była przy mnie….zeby trzymała mnie za rękę kiedy będę rodzić swoje dziecko, chciałam,żeby płakała na moim ślubie, chciałam żeby była pierwszą osobą, która ujrzy mój pierscionek zaręczynowy….W moim życiu zawsze o wszystkim wiedziała pierwsza……Mówiła mi, że nawet jak wyjadę z domu, wystarczy jeden moj telefon i bedzie przy mnie….A teraz brakuje mi Kobiety, która by mnie potrafiła wesprzeć.Kobiety, która bedzie moja przyjaciółką…Kobiety do której mówiłabym Mamo. Mam przyjaciół. Mam w rodzinie mężczyzn, którzy są dla mnie najbliżsi, ale brakuje mi Tej dojrzałej kobiety, którą była moja Mama….Kobiety, która przezyła tyle co Ona, Kobiety, która rozumiałaby mnie tak…
Ale tego już nie będzie…
Nic jej życia nie zwróci…
Chciałabym ….chciałabym umieć sie z tym pogodzić…
To już ponad rok…a ja nie potrafię przestać płakać za nią…Nie potrafię jeszcze nawet pójsć na jej Grób bez bólu…
Nie potrafię…i nigdy nie będę umiała sie z tym pogodzić…
i nigdy życiu nie wybacze tego, że mi zabrał własnie Ją…

Życie to najlepszy nauczyciel…
Nic Nam nie pokaze tak rzeczywistosci niż własne przeżycia i doświadczenia.
Zdaża mi się być głupią nastolatką, która popełnia głupie błędy, zdaża mi się być wredną młodszą siostrą, która potrafi być złośliwa kapryśna, humorzasta, gorzej niż kobieta w ciąży. Potrafię byc niedojrzała i nierozsądna, ale to wszystko sprawia, że dojrzewam do niektórych spraw, sprawia, ze staje sie rozsądna, cierpliwa i mądrzejsza.
Nie jestem idealna i mam kupę wad, które chciałabym zlikwidować, są rzeczy które chciałabym w sobie zmienić, bo mam dla kogo być lepsza. Chciałabym być dla swojego mężczyzny kobietą marzeń, nie idealną, ale z minimum wad. Bo Kocham Go i wiem, że zasługuje na wszystko co najlepsze we mnie, a nie na to co we mnie jest gorsze.
Pierwszy raz czuje motywację do tego by pracować nad Sobą, by zlikwidować wady, których nie potrzebuje…
I chyba w zyciu kazdego człowieka nadchodzi taki moment kiedy poprostu chce stać się lepszym… :)
Nawracam sie:P

:*Love U

.

1 komentarz

Bo nic nie jest Tym czym chciałabym, żeby było..
Takie życie?
Najwidoczniej

To wspaniałe uczucie kiedy spęłniają nam sie takie nasze drobne marzenia;)
Moje się spęłniło:)
Spędziłam 7 cudownych dni z Moim cudownym mężczyzną:)
I pokochałam Go i Morze na nowo:)

:*
Kocham


  • RSS