Wpisy z okresu: 7.2006

dom

1 komentarz

Dom powinien byc miejscem do którego chce sie uciekać, a nie miejscem z którego pragnie sie uciec…

Forget

1 komentarz

Zapomniałam juz jak to jest spełniać się w czymś. Jak to jest gdy ma się swoje hobby i coś się osiąga….Zaniedbałam tę część mojego życia i to bardzo. Właściwie sama nie wiem na czym teraz sie skupiam. Wciąż chyba czekam na jakiś przełom w moim życiu i sądzę, że naprawde odżyje kiedy w końcu wyjdę na swoje i sie całkowicie usamodzielnię.
Brakuje mi jakiegoś dopingu, jakieś mobilizacji. Tak naprawde od dłuzszego czasu nic mi się nie chce, straciłam gdzieś chyba swoja witalność i energię.
Nie wiem, jeszcze chyba nie jestem taka stara, zeby całe dnie leżeć w łóżku i nie robić nic.
I przez to moje „nieróbstwo” wszystko mnie zaczeło drażnić i wkurzać.
Brakuje mi tego poweru…:P

Dialog

Brak komentarzy

Kiedyś ktoś zapytał małą dziewczynkę:
- Gdzie Ty się Maleństwo ukryłaś? Tak dobrze się skryłaś, że nie słychać nawet w tej dali Twojego radosnego śmiechu, który niegdyś niosłaś Sobie i bliskim. Gdzie podział się ten optymizm, którym zarażałaś ludzi, gdzie ta beztroskość, która nie pozwalała Ci nigdy płakać…Gdzie ta czysta i niewinna radość z życia?
Odpowiedziała:
- Bo Proszę Pana stanęła przede mną taka duża dziewczynka. Jest dużo wyższa ode mnie, wie dużo więcej i dlatego, ze jest taka duża to widzi więcej niż ja z mojej małej perspektywy. Powiedziała mi kiedyś, że to co widzi, ją to bardzo smuci, że chce mnie chronić i kazała mi odejść gdzieś daleko. Więc się schowałam. Przez tyle lat tłumiła mnie gdzieś za sobą z nadzieją, ze nadejdzie dzień, w którym znów będzie mogła mnie postawić przed Sobą, gdzie ona będzie mogła się skryć za mną pójść w zapomniane i widoczna byłaby jedynie moja radość. Jednak, mimo tego, ze była taka duża to nie wiedziała, że im dalej mnie odsunie tym trudniej mi będzie wrócić, w końcu jestem mała… Poza tym ja widziałam jedynie jej odbicie, jej łzy, przelotne uśmiechy i nie mogłam się z tego przecież cieszyć?! Pogubiłabym się w tym świecie, w którym ona teraz żyje….Właściwie powiedziała, że ja na tym świecie już umarłam, ze jestem tylko w jej pamięci i tam jest bezpieczniej, bo w pamięci nikt nie zabije mojej radości, a tu bym ją szybko utraciła tak jak ona utraciła mnie….
Nie zrozumiałam jej wtedy, ale teraz wiem, ze ja, czyli mała dziewczynka to naprawdę ona… a Ona była mną…Wiec tak naprawdę Byłyśmy cały czas jedna osobą podzieloną na dwie osobowości… Tą dziecinną, która musiała zginąć po to by ta druga silniejsza, ale smutniejsza mogła żyć i radzić sobie z tymi problemami…. Rozumie Pan?
Odpowiedział:
- Właściwie tak….Ale nie łatwiej byłoby jej gdyby zachowała radość i dystans…? Gdyby zachowała to dziecko?!
Usłyszał:
- Ona bardzo chciała….Ale miała w sobie tyle smutku, że nie potrafiła być już taka jak kiedyś, nie potrafiła już być mną….Choć teraz znów się śmieje, to tęskni za mną….wiem, bo wiele razy o tym myśli, często spogląda na moje zdjęcia i pyta się….
-Czemu odeszła…?- Pyta właściwie o to co Pan….Ale ona wie dlaczego….Ona jedynie żałuje, ze tak się stało….i Smuci się, że już nie jest taka…
Zdziwiony mówi:
- Przecież jest młoda! To nie ma już radości z życia? Jest wiecznie smutna? –
- Ależ Nie- odpowiada- To nie tak… Po prostu nie jest tak radosna jak kiedyś i ma w sobie dużo bólu, którego mimo chęci nie potrafi się pozbyć… Zdarza jej się czasami nawet płakać ze szczęścia….Lecz jej czegoś brakuje w życiu….czegoś co straciła, nie mając na to wpływu…
Zrezygnowany
- W każdym razie…. Ja też żałuje, ze już Ciebie nie ma…

:)

1 komentarz

Hym w koncu są wakacje;)
Mozna sobie wreszcie wypoczac, wyjechac i nie mysleć o wielu nurtujących nas rzeczach:)
To jedne z moich lepszych wakacji:) Bo w koncu spedzam je z odpowiednią osobą:)
Jest chyba rzeczywiscie tak, ze szczescie czesto nas opuszcza ale równiez czesto do nas wraca;)
I jestem szczesliwa;)
Aczkolwiek mogłabym wiele rzeczy zmienic:P Ale nie moze mi byc za dobrze;)

Przez ostatnich 8 miesięcy nauczyłam sie wiele. Nauczyłam sie przede wszystkim czegoś o zwiazkach i dalej sie ucze;)
Mam wielkie szczescie mając przy Sobie tę osobę, którą mam;) I jestem z Niego strasznie dumna za zdanie matury:P

Ogólnie wszystko jakos leci jak na razie wporzadku;) I zeby tak juz zostało na stałe;)

Love U:*

:*

2 komentarzy

Kocham Cie Krzyś:)


  • RSS