Wpisy z okresu: 6.2006

Wszystko sie ułozyło.
Mam za Sobą swój pierwszy wyjazd za granice w formie tak jakby trasy koncertowqej:P Co prawda z chórem, ale mimo wszystko to juz jakies doswiadczenie;)
Przezywam piękne chwile w moim związku.
Mój brat napisał własnie prace Licencjacką i wybiera sie za granice.
Wszystko jakos zaczyna sie w koncu toczyc tak jak powinno.
I teraz jak juz to wszystko niby wróciło do normy, to zaczyna mnie bolec to, ze zapominam juz jak to było kiedy ona była tu ze mna.Z nami.
Oglądam zdjęcia, na których tak radośnie sie uśmiechała, na któych była szczęsliwa , na których mnie tuliła, na których widać jak kochała życie… Jak była obecna w kazdej mniej i bardziej waznej chwili w Naszym rodzinnym życiu. Przezywała kazdy wazny moment wraz ze mną. Ekscytowała sie moim kazdym , nawet najmniejszym osiagnieciem…
Strasznie mi tego brakuje.
Myslałam, z z czasem bedzie łatwiej mi sie przyzwyczaic do tesknoty, ale to wcale nie tak.
Im czas bardziej pedzi do przodu to mi tym bardziej jest teskno do dawnych chwil….Czuje to jak zostawiłam za soba moje dawne zycie. Z czasem dochodzą do naszego zycia nowe sytuacje, w których mi własnie jej najbardziej brakuje.
Brakuje mi jej radości…i nawet w chwili gdy jestem najszczesliwsza, to w srodku cos nadal pragnie płakac, ze jej przy tym nie ma.

1 komentarz

Skryłam gdzieś głeboko w sobie to wszystko co było dla mnie ważne…
Kiedy pomyśle o tym wszystkim co było…
o tym ile uczucia nas łączyło…
Ja nie potrafie od tak zapomnieć i zacząc życ na nowo…
Bo ja kochałam, kocham i kochać będę, a przywiązanie sprawiło, że kazda chwila, bez Twojej obecności wydaje mi się być jedynie pustką.
Ja wiem, ze nikt ani nic nie jest wstanie zastąpic mi tego co było. Nikt nie jest w stanie wkrasc sie w to miejsce w moim sercu, gdzie to wszystko sie urodziło…i gdzie zostało.
Jestem sentymentalna.Kazde miejsce wiaze sie z jakimś wspomnieniem….
Nikt nie dał mi tyle szczęscia i nigdy nikt mi tyle szczęscia nieodebrał…
Nie potrzebowałam niczego wiecej.
Bede potrzebowała ogromnie duzo czasu, by przestać…tesknić.
Juz taka jestem….i byc moza to moja wada…Ale ja przezywam praktycznie wszystko… A ten dzien był jednym z moich najgorszych…
Nie powinnam płakać, nie powinnam brac wszystkiego tak do głowy, niepowinnam gdybac, nei powinnam rozpamietywac…
ale nie potrafie.
Tylko przy Tobie czułam sie bezpiecznie…Tylko Tobie tak ufałam i wierzyłam.
I prędko nikt we mnie nie pobudzi tych uczuć…a juz napewno nigdy nie znajdzie sie nikt taki, kto bedzie taki jak Ty…
Nie wyobrazam sobie, ze mozesz zniknąc…napewno nie znikniesz z mojego zycia…Jest za późno…Juz jakis czas temu stałes sie jego waznym elementem…

Nie traci tylko ten, co nic nie posiada…

bla bla

Brak komentarzy

Czuje sie jakoś głupio. Jest mi smutno i źle!
i strasznie mi przykro, ze tak jest. Kurcze.

Po 8 latach dowiaduje sie calej prawdy….O tym jak to mogło byc. Niby wiedziałam o wszystkim, ale niegdy nie sądziłam i nie śmiałabym pomyśleć, ze to było umyślne…
Jezeli to prawda? To jak mógł?!
O ilu rzeczach jeszcze nie wiem?!
Myslałam, ze to juz koniec niespodzianek….
Nie wierze, ze to prawda…:(

.

Brak komentarzy

Pamietam to jak dzisiaj…
Przez mysli przebłyskają mi sie tamte momenty…
I czuje ten ból. To okropne rozdarcie….bezradność.
Nie potrafię płakać. Bo wiem, ze te łzy i tak nic nie znaczą, a Ty pewnie i tak nie widzisz tego jak mi Ciebie brakuje.
Chciałabym wierzyć w te wszystkie piękne słowa o Niebie, o Bogu, ale nie potrafię.
Pamiętam jak otrzymałam ta wiadomość…
Pamiętam jak nie potrafiłam zapanowac nad sobą…
Pamiętam jak pragnełam krzyczeć, ale nie potrafiłam wydobyć głosu.
Pamiętam ten strach….Jak obawiałam sie życia, przyszłosci…
a teraz raptem jak jeden dzien, minął cały rok. A moje życie wyglada zupełnie inacze….ja wyglądam inaczej i wszystko jest inne, ale ja wciaz tu jestem….
I ciesze sie, tylko….załuje, ze nie moge sie z tym Tobą podzielić.

first year

1 komentarz

Dzisiaj mija równo rok, od dnia, w którym moje życie odwróciło sie do góry nogami.
Nie umiem opisać tego dziwnego uczucia.
Wiem tylko tyle, ze boli…

..

1 komentarz

Jednak gdzieś tam zabolało…Mimo wszystko.
Teraz znowu wszystko sie zmienia o 180 stopni…W moim życiu nie ma już miejsca na niepewność i wahania uczuć….Ani na naiwność.

Każda kobieta powinna znać swoją wartość.
Powinna pamiętać o tym co jest dla niej ważne, o tym co dla niej święte i mężczyzna, który ją kocha powinien to uszanować, a przede wszystkim powinien doceniać to jaka jest…Mimo jej wad.
Kobieta będąca Królową czyjegoś serca powinna być o tym uświadamiana, nawet wtedy, gdy doskonale wie, że tak jest.
Bo takie są kobiety.
Muszą znać Swoja „cenę” i muszą dbać o to by mężczyzna przyzwoicie się z nią obchodził.
Bo serce kobiety to najcenniejszy dar jaki może otrzymac mężczyzna w życiu…I tak jak pokocha Go jedna kobieta, to może być pewien, że żadna druga nie będzie Go kochać tak samo.
Nawet jeżeli kobieta nie jest doskonała, bo nie ma takich kobiet, jeżeli jest dobra i kochana, to należy jej się wszystko co najlepsze od swojego mężczyzny.
Oczywiście to działa również w drugą stronę…
Kobieta, która nosi w sercu swojego Królewicza winna byc dla niego wsparciem…Powinna Go uświadamiac o uczuciach…ale, przynajmniej tak mi sie wydaje, że mężczyźni aż tak bardzo nie potrzebują ciagłego uswiadamiania. A nawet jeżeli, to kobiety zazwyczaj są na tyle wylewne i czułe, ze robią to bez upominania….
Meżczyznom jednak czasami brakuje tego „wyczucia”.
Nie chodzi Tu o wieczne powtarzanie w kółko „Kocham Cie”, nie chodzi o dawanie kwiatów….Chodzi o to by dać kobiecie poczucie bezpieczeństwa, pewności Swoich uczuć, oparcia…chodzi o to by traktować swoja kobietę jak księżniczkę…nie zawsze, ale pamiętac o tym, że kobieta z reguły jest bardziej wrażliwa i słowa, które meżczyzn byc moze nie zranią, kobietę bolą bardzo mocno.
Dla kobiety dowodem Miłosci nie są pieszczoty czy sex. Dla kobiety liczy sie to by czuć czyjąs bliskość…By przytykając do siebie czubki swoich nosków, zamknąć oczy i poczuć jak te uczucia przelewają się z jednego serca do drugiego…
A nawet jezeli są pieszczoty i sex, to kobiecie nie zależy na tym, aby był jak najbardziej udany, tylko o to, by po wszystkim móc sie przytulic do swojego mężczyzny, by popatrzeć mu w oczy…By pokazać, ze to nei tylko potrzeby fizycznego zaspokojenia, tylko wypełnienie swojego uczucia.
Może nie wszystkie kobiety takie są na zewnątrz, ale w głebi każda z nas tak naprawdę potrzebuje ciepła….
Kobieta uwielbia być zdobywana…Kocha uczucie, kiedy patrzy, ze jej mężczyzna nie potrafi sie jej oprzeć…Gdy patrzy w jej oczy, gdy ona sie uśmiecha mu miękną nogi…
I nawet jeżeli mężczyzna już posiada Swoja kobietę i jest pewien jej uczuć niech pamięta, ze Kobieta z natury potrzebuje adoracji. Potrzebuje uczucia bycia pożądaną, potrzebuje słuchać komplementów o tym jaka jest piekna…Potrzebuje usłyszeć słowa, które ją dowartościuja i docenią.
Jezeli się zapomni o tym, że kobieta jest jak kwiat, którego jak sie nie podlewa, usycha.
Bo mimo wszelkich pozorów jesteśmy delikatne…słodkie, czułe i potrzebujemy oprócz pięknych słow, czyny, które pokażą nam ile dla was mężczyźni znaczymy…
I nie tylko okazyjnie…ale co jakiś czas….
:)
Być Kobietą, to to samo co być nierozwiązaną zagadką…:)

Maja…


  • RSS