Wpisy z okresu: 5.2006

Change

1 komentarz

Z czasem wszystko zaczyna sie zmieniać.
Myśli moje zmieniają swój bieg…
I sama juz nie wiem jak jest?
Chwilowa chwiejność osobowości.
Postawiłam sobie parę ważnych zasad, których chce sie trzymać. Zaczynam wszystko porządkować.
Potrzeba uczucia komfortu i spokoju.

Bo ja wiem, że Ty byłaś jedyną tak wspaniałą osobą na świecie.
Ty jedyna byłas tak bardzo wyjątkowa.
Ludzie dzwonią do mnie i płaczą , mówiąc, że brakuje im Ciebie. Rozmów z Tobą, Twoich rad. Ty jedyna posiadałas niesamowitą empatię. Ty jedyna potrafiłas pomóc….
Nie tylko ja tęsknie. Nie tylko ja bładzę Tu bez Ciebie.
Nie ma na świecie drugiej takiej osoby jak Ty.
Nie każda Matka potrafi być najlepszym przyjacielem Swoich dzieci.
Nie każda Matka potrafiłaby walczyć w życiu tak jak walczyłas Ty o Nasze wspólne szczęscie.

Byłyśmy Sobie najbliższe. Ty byłas napewno najbliższa Mi.
A teraz ja zostałam tu, a Ty jestes gdzieś gdzie żaden żywy człowiek nigdy nie był.
Nie potrafię opisać jak mi brakuje Twojej obecności.
Jak tęsknie za Twoim usmiechem. Twoją ciepłą dłonią.
…Ty łączyłaś ludzi. Bez Ciebie to juz nie to samo.

Maja…

Oczy

1 komentarz

Uwielbiam Oczy. Mają w sobie coś niesamowitego. Każdy kogo znam, ma w swoich oczach jakąś siłe, jakiś przekaz.
Uwielbiam ludzi, którzy potrafią patrzeć prosto w oczy, a niewielu takich jest.
Uwielbiam kiedy ktoś nawet milcząc, patrzy mi w oczy i przekazuje swoje uczucia.
Uwielbiam kiedy ktoś patrzac mi w oczy mówi „Kocham Cie”.
…Ludzie zapominają jakie to jest ważne. Często błądzą swoimi oczyma dookoła, po pocałunku spuszczają gowe, mówiąc nam prawde patrzą w bok…a nie tak powinno być.
Sama sie na tym łapie, ale staram sie to zmieniac, bo wiem , ze kazde słowo, kazdy gest wyprzedony spojrzeniem w oczy zmienia cały sens przekazu.

„Serce do remontu”…”Myśli do oczyszczenia”…”Łzy do wysuszenia”…
„Uśmiech do nawrócenia”…”Pewność do odzyskania”?!…Ja już niczego nie moge byc pewna…

W czym pokładać teraz nadzieję na lepsze jutro?

Nobody Knows…How I feel.
And Nobody can’t halp me?

Tyle ludzi wokół…a ja w srodku czuje sie pusta i samotna.

„…Czasami wystarczy poprostu pokazać, że kochamy. Pokazać, ze się martwimy. Czasami wystarczy przyjść i przytulić. Czasami wystarczy nic nie mówić. Tylko byc. Czasami wystarczy tylko to, ze pokażemy, ze ktoś jest dla nas najważniejszy na świecie…”

To ciężki dla mnie okres…
Czas, w którym nawracają mi się wspomnienia sprzed zaledwie roku…

Pamietam, tamten „Dzień Matki”.
Wydałam całe kieszonkowe i nie miałam za co kupić kwiatów dla Niej… Obiecałam Jej, ze dostanie je jak tylko wróci po długim weekendzie.

Poniedziałek. Wstałam rano, zmęczona po wczesniejszej nocy, w która świetowałam urodziny przyjaciółki. Ubrałam się, wzięłam pieniądze, aby kupić Mamie po szkole piękny bukiet kwiatów. Przyszykowałam na to 50 zł, bo chciałam jej wynagordzić to, ze nie dostała go w terminie. Wsiadłysmy do samochodu….wyjechałysmy,….Po 20 min, była już w drodze do szpitala w karetce…
Nie zdązyłam kupić tych kwiatów…
…13 czerwca połozyłam jej kwiaty na grobie.

Nie potrafię sobie wybaczyć, że juz nigdy nie dam jej tych kwiatów na które zasługiwała bardziej niz ktokolwiek inny na świecie…

Nigdy nie nadrobie tego…

Dlatego….nie zsotawiajcie niczego na później….byscie nie musieli miec takich wyrzutów sumienia jak ja…

Są ludzie bez których, od momentu ich poznania, nie potrafimy żyć.
Są ludzie, o których wciąż myślimy.
Są ludzie, którzy z nieznanych nam przyczyn trafiają do Naszego serca i tkwią tam bezwzględu na wszystko.
Są ludzie, dzięki którym świat nabiera na wartości.
Są ludzie, którzy swoją obecnością w naszym życiu nadają każdemy czynowi większy sens.
Są ludzie, dla których poświęcilibyśmy wszystko.
Są ludzie, którzy dodają nam odwagi i siły do walki z przeciwnościami.
Są ludzie, którzy jednym uśmiechem i radością potrafią pobudzić nasz optymizm.
Są ludzie, którzy mimo swoich wad, są dla nas najważniejsi…
Tych ludzi właśnie kochamy…

1 komentarz

W okół czuje Twój zapach.
Tuli delikatnie moje zmysły, sprawia, że czuję sie bezpieczna.

Jednak to tylko drobne elementy pozostawione w tym domu, które pobudzają moje wspomnienia, łechcą delikatnie moje serce…

…oj tak…
Brakuje mi Ciebie.

8…

1 komentarz

Jesteś odległym wspomnieniem… Tak odległym, że pamiętam wspólne chwile jedynie przez mgłę… Byłam malutką dziewczynką kiedy Ciebie zabrakło…
Pamiętam jak wielu rzeczy próbowałeś mnie nauczyć. Uczyłeś mnie słuchać, pływać, jeździć na łyżwach i nartach:) Uczyłeś dziękować i mówić o uczuciach.
Pamiętam jak opowiadałeś mi o gwiazdach i księżycu. Naszego wspólnego sylwestra….jak wypatrzylismy migającą na wiele kolorów gwiazdkę i spieraliśmy się czy to kosmici czy może wróżka. Pytałeś, czy widzę migające skrzydła….widziałam. Pamiętam jak powtrzałeś, że jezeli kiedys bedę potrzebowała poczuć Twoją bliskość, gdy bedziesz daleko to wystarczy, ze spojrzę na księżyc i pomyślę, ze oboje patrzymy na jeden i ten sam księżyc…
Pamiętam jak nazywałeś mnie swoją małą księżniczką…
Jak zawsze przy Tobie czułam się najważniejszą istotą na świecie….
Byłeś moim pierwszym przyjacielem…
….To już 8 lat, a mi wciąż Ciebie brakuje….

„Są rzeczy,które mimo chęci utrzymania…przemijają”…

Nie liczą sie lata…
Nie liczy sie to co było…
Liczy sie tylko to co jest teraz?
Nie ważne ile poświęcenia i wiary wkładało się w to wszystko…
Bezsensu samemu ratować to co sie tworzyło kiedyś razem.
Nie liczy sie uczucie przyjaźni?
Nie, juz się nie liczy.

…Mam dość starania sie o wszystko.
…Poczekam, az sie okaże czy warto.


  • RSS